Zaczęłam intensywne poszukiwania przepisu na taki właśnie chleb.... ale nie znalazłam. Trudno, żeby był chleb powszedni BEZ MĄKI. trzeba się więc cieszyć z tego co znalazłam
Przepis pochodzi z książki "Kuchnia bez pszenicy" i autor wymyśłił sobie, że nazwie go "chleb powszedni". Jak dla mnie, wszystkie wypieki z tej książki maja podobny smak - mąki migdałowej, ale są naprawdę dobre.
A więc do roboty:
- 1 i 1/4 filiżaniki blanszowanej mąki migdałowej - ja dałam nie blanszowaną i stąd pewnie smak podobny do ciasteczek,
- 1/4 filiżanki +2 łyżki mąki z ciecierzycy,
- 1/4 filiżanki mielonego, złocistego siemiena lnianego,
- 1 i 1/2 łyżeczki sodu oczyszczonej,
- 1 łyżeczka cynamonu (opcjonalne),
- 1/4 soli morskiej, myślę, że może być jakakolwiek sól,
- 5 jajek - oddzielić żółtka od białek,
- 1/4 filiżanki roztopionego masła,
- 1 łyżka maślanki - ja dałam 2,
- 1 łyżka ksylitolu, albo 4 krople stewii w płynie ( do smaku)
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni i przygotować foremkę 21cmx10cm.
Wsypać do miski wszystkie suche składniki i pulsacyjnie , dokładnie je wymieszać. Ja zrobiłam to ręcznie, drewnianą łyżką. Następnie dodać żółtka, masło i maślankę i znowu pulsacyjnie dokładnie wymieszać. Ja zrobiam to ponownie ręcznie i masa była baaaaardzo cięża do wymieszania - miałam wrażenie, że jest za mało płynnych składników, ale dobrze, że nie dolałam żadnego płunu, bo po dodaniu ubitych na sztywno białek (teraz już użyłam miksera) - masa zrobiła się "akuratna"
okazało się, że jest idealnie.
W przepisie podano czas pieczenia 40 minut, ale ja po 35 min. sprawdziłam patyczkiem i chlebek był gotowy. To chyba zależy od piekarnika więc trzeba sprawdzać.
Niewielki dodatek ksylitolu spowodował, że wierzch chleba ładnie się zarumienił i zrobił błyszczący. Gotowy wyjęłam na kratkę i po 10 minutach wyjęłam go z foremki, żeby dokładnie przestygł.
Po ostygnięciu, można go kroić na cienkie kromeczki i nie kruszy się. Jest smaczny i bardzo syty. Myślę, że lepiej smakuje do serów i nabiału niż do wędlinki, chociaż to pewnie rzecz gustu.
Będę go piekła często, ale postaram się poszukać blanszowanej mąki z migdałów - a może spróbuję zrobić ją sama? Migdały blanszowane mam :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz