środa, 20 listopada 2013

makaron ryżowy z ciecierzycą

Zimno, mokro i wilgotno - pogoda typowo listopadowa, a w taką pogodę dobrze jest zjeść coś rozgrzewającego, czyli gorącego, ostrego i tłustego. 
U mnie dzisiaj padło na makaron "ze szczymś", ale ma być przecież bez pszenicy.
Poszłam więc pogrzebać w spiżarni i znalazłam:

- makaron ryżowy - wstążki, bo płaski, 
- puszkę gotowanej na parze - ciecierzycy,
- suszone pomidory w oleju,

a z lodówki, zieloną pietruszkę i tarty ser - mozzarella.



1/2 opakowania makaronu wrzuciłam na gorącą, osoloną wodę i gotowałam 6 min. W międzyczasie na oleju z pomidorów podsmażyłam pokrojone w paseczki, suszone pomidory (5 sztuk), wrzuciłam w to 1/2 puszki ciecierzycy, posypałm suszonym czosnkiem, pieprzem i solą. Dałam też niestety - trochę przyprawy do zupy, dla smaku.
Odcedziłam makaron, przepłukałam w zimnej wodzie i wrzuciłam na patelnię do pomidorów i ciecierzycy.
Wymieszałam dokładnie, ale delikatnie i na talerzu posypałam serem i zieloną pietruszką.


Wszystko trwało może 10 minut, porcja bardzo duża i smakowało fantastycznie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz